Case study · agencja foto-wideo

Jak agencja foto-wideo określiła

kluczowy segment klientów,

poprawiła sprzedaż i wycięła jedną usługę z oferty?

Rok i zaledwie dwie-trzy godziny konsultacji miesięcznie. Tyle właściciel agencji foto-wideo filmbay wykroił na rozmowy o rozwoju pozyskiwania biznesu obok bieżączki. Wyszło z tego kilka kluczowych decyzji o kierunku firmy i przeramowanie jednej z ważnych usług. Opowiem o wybranych przykładach.

filmbay

Klient

Agencja foto-wideo ze specjalizacją w eventach

Czas współpracy

Rok regularnych konsultacji

Zaangażowanie

2–3 godziny miesięcznie konsultacji + praca poza spotkaniami

ZAKRES

Doradztwo marketingowo-sprzedażowe

Skrót

Najważniejsze decyzje

01

Określenie kluczowego segmentu klientów

Agencje eventowe zostały wybrane jako główny segment, a filmbay dostał filtr, którym broni tego wyboru przed codzienną bieżączką.

02

Przeramowanie jednej usługi

Jedna usługa została przeramowana, bo w danej kategorii firma nie jest konkurencyjna. „Wadę” przekuliśmy w zaletę.

03

Zmiana sposobu sprzedaży

Obsługa zapytań jest skuteczniejsza (obserwacja Pawła) i na wiele wyższym poziomie niż działania konkurencji (porównanie).

04

Plan treści

Powstał plan treści z konkretnymi formatami i tematami, zamiast publikowania wtedy, kiedy akurat zostanie czas.

Punkt wyjścia

Kto jest bohaterem i na czym zarabia?

filmbay to mała agencja foto-wideo, którą prowadzi Paweł Gązwa ze stałym zespołem współpracowników. Obsługuje dwa typy klientów i każdy z nich kupuje w zupełnie inny sposób.

Segment 1

Agencje eventowe

Decyduje w nich event manager, który organizuje wydarzenia dla swoich klientów i regularnie potrzebuje wykonawcy foto i wideo. Ma własną krótką listę sprawdzonych ludzi i z niej korzysta.

Segment 2

Firmy z jednorazową potrzebą

Firmy, które raz na jakiś czas organizują własny event albo zamawiają film promocyjny. Szukają wykonawcy na rynku – często w Google, i raczej traktują to jako pojedynczy zakup, a nie relację z dostawcą.

Teoretycznie to samo – zakup filmu lub zdjęć – w praktyce dwie zupełnie inne formy sprzedaży.

Z czym Paweł przyszedł?

Poznaliśmy się na wydarzeniu offline, rozmowa zeszła na pozyskiwanie klientów i Paweł zauważył, że przydałoby mu się w tym wsparcie.

Zakładając firmę, bierzesz w pakiecie ogromny dodatkowy zakres obowiązków, o którym nikt Cię nie uprzedził. Paweł zna sprzęt, zna proces produkcji, robi materiały na wysokim poziomie i to jest zawód, który wybrał. Co więcej – zna się na marketingu w swojej działce foto-video, ale nawet to nie wystarcza, gdy w praktyce trzeba działać obok bieżączki biznesowej.

Można powiedzieć, żę kamerę wybrał sam, ale sprzedaż dostał z przydziału i musi to ogarnąć, jeżeli chce rozwijać firmę i ja miałem mu w tym pomóc 😉

Decyzje o tym, czego filmbay nie robi

Sporo rozmawialiśmy o tym, co i dla kogo filmbay powinien robić, a dla kogo nie powinien. Temat przewijał się wielokrotnie podczas konsultacji i składaliśmy z tego wnioski.

Który segment jest dla filmbay ważniejszy?

Agencje eventowe – i to była pierwsza ważna decyzja w tej współpracy. Event manager, który raz weźmie filmbay na krótką listę, wraca ze zleceniami sam. Druga grupa daje pojedyncze projekty, praktycznie każdy zdobywany od zera.

Paweł to wiedział wcześniej, ale nazwanie tego wprost spowodowało, że to stało się kryterium decyzyjnym względem tego, w co inwestuje kasę i czas.

W małej firmie priorytet ma sens tylko wtedy, kiedy działa jako filtr. Kiedy robi się gorąco albo pojawia się kuszący pomysł z boku, jest do czego wrócić i czym sprawdzić, czy to w ogóle prowadzi tam, gdzie filmbay chce dojść.

Korzystamy z tego praktycznie i odwołujemy się do tej decyzji.

Dlaczego jedna usługa została przeramowana?

Jedna z usług (na razie bez konkretów ;)) została przeramowana, ponieważ po analizie rynku okazało się, że filmbay nie jest konkurencyjny w tym przypadku.

Problemem było dostarczanie zbyt wysokiej jakości względem tego, co oczekuje rynek. Paweł z pełnym zapleczem profesjonalnego sprzętu, świetnych operatorów oraz montażystów proponował zbyt wiele, będąc zdecydowanie droższym od konkurencji.

Potencjalni klienci nie postrzegali w tym przypadku dużo wyższej jakości jako zalety, za którą byliby skłonni dodatkowo zapłacić, a jednocześnie zejście z jakości nie było opcją.

Dlaczego usługa wymagała przeramowania?

Po rozmowach i analizach wyciągnęliśmy wnioski, które były jednoznaczne – nie ma większego sensu inwestować w promocję tej usługi ani środków, ani czasu, bo to nie ma prawa zadziałać. Jest bardzo mały rynek na klientów, którzy oczekują takiego podejścia, a to i tak nie jest główna usługa, którą chce rozwijać filmbay.

Zastanawialiśmy się, co z tym zrobić, bo całkowite wycięcie tej usługi nie było dobrym rozwiązaniem. Musieliśmy znaleźć sposób, jak komunikować prawdziwą wartość, bo taka jest.

Znaleźliśmy i mamy gotowy plan – usługa adresuje konkretny scenariusz i sytuację, w której podejście reprezentowane przez Pawła naprawdę ma znaczenie i wnosi wartość. W takiej formie usługa staje się komplementarnym elementem całej oferty filmbay, pasując do reszty i nie wymagając żadnych kompromisów.

Z mojej perspektywy zauważyłem też pewnego rodzaju ulgę u Pawła po tym, jak podjął tę decyzję 😉

Jak tylko Paweł wdroży to w życie, zaktualizuję ten wpis o konkrety.

Szybkie efekty tam, gdzie zapytania już wpadają

Dlaczego praca zaczęła się od segmentu, który nie jest priorytetem?

Co zmieniło się w obsłudze zapytań?
Przebudowaliśmy model na bardziej doradczy, który prowadzi klienta przez zakup.

Bo tam częściej coś się dzieje w kontekście sprzedażowym, a każda poprawa działa od pierwszego tygodnia. Budowanie pozycji u event managerów trwa, a tutaj mamy quick winy dające cash. Poprawa obsługi zapytań, które wpadają w każdym tygodniu, daje szybki zwrot.

Zaczęliśmy od sprawdzenia, jak działa konkurencja. Schemat jest wszędzie ten sam, czyli kilka pytań mailem albo i nie, a potem szybka wycena na kolanie. Niestety filmbay często pracował bardzo podobnie.

Zmapowaliśmy proces zakupowy po stronie klienta i nałożyliśmy na niego proces sprzedaży, który Paweł ma prowadzić. Zaprojektowaliśmy zestaw pytań na wczesnym etapie rozmowy i nowy dokument ofertowy, budowany na tym, czego Paweł dowie się od potencjalnego klienta. Włączyliśmy również więcej kontaktu z klientami między zapytaniem a ofertą.

Proces sprzedaży

Dzięki temu proces jest bardziej doradczy – a to ważne w grupie, która nie zawsze potrafi precyzyjnie określić, czego potrzebuje. Klient jest prowadzony w zakupie, Paweł doradza i tak konstruuje ofertę, aby była dopasowana do realnych potrzeb, a nie zakładanego zakresu.

Klienci chętniej podejmują dalszy kontakt, a nie znikają po pierwszym mailu. Do rozmowy częściej udaje się wciągnąć osobę decyzyjną lub dowiedzieć kluczowych dla niej informacji. Sprzedaż jest skuteczniejsza.

Budowanie pozycji u event managerów

Dlaczego marketing do tej grupy nie skupia się stricte na generowaniu leadów?

Bo event managerowie praktycznie nie szukają wykonawców w wyszukiwarce. Ich proces bazuje na shortliście.

Paweł tak to określił, ale żeby to potwierdzić zaprojektowaliśmy pytania i Paweł przeprowadził pogłębione rozmowy z przedstawicielami grupy. Na tej podstawie powstał opis profilu idealnego klienta i mapa tego, kto i jak podejmuje decyzję o wyborze wykonawcy.

Jak wybiera event manager

1

Sięga najpierw po własną listę sprawdzonych wykonawców.

2

Jeśli nikt z niej nie jest dostępny, idzie po rekomendację do kogoś, komu ufa.

3

Wyszukiwarka zostaje na sam koniec i w praktyce prawie nigdy do niej nie dochodzi.

Aktywna sprzedaż do tej grupy ma więc słabą matematykę, bo wymaga trafienia w moment, w którym event manager ma potrzebę i jednocześnie wyczerpały mu się wszystkie zaufane kontakty.

Celem stała się zapamiętywalność, czyli to, żeby filmbay przychodził do głowy w kategorii obsługi eventów i budował wizerunek godnego zaufania partnera w tym konkretnym zakresie.

Jak to przekłada się na treści?

Na plan z określonymi formatami i tematami, w tym dłuższymi materiałami odpowiadającymi na realne problemy event managerów.

Zaprojektowaliśmy wstępnie trzy formy materiałów:

01

Przygotowanie dużego i rozbudowanego materiału, w którym sam proces przygotowania jest wartościowy dla filmbay i odbiorców, dając możliwość podjęcia rozmów.

02

Content w krótkiej, regularnej formie – aktywność w socialach, aby regularnie budować skojarzenia z filmbay i Pawłem w zakresie obsługi foto-video eventów.

03

Content w trochę dłuższej i bardziej rozbudowanej formie, gdzie skupimy się na użyteczności dla Event Managerów.

Bazujemy tutaj na budowie widoczności, rozpoznawalności i sieci skojarzeń – zarówno bezpośrednio u odbiorców, jak i pośrednio przez dawanie kontekstu modelom AI. Wykorzystujemy dwa zasoby – markę firmową i markę osobistą.

Efekt

Co zmieniło się w praktyce?

Tabela opisuje zmianę stanu, a nie konkretne wyniki – to jest bezpośrednim efektem prowadzonych konsultacji.

Paweł Gązwa
właściciel, filmbay

Co na to Paweł?

W moim otoczeniu brakowało mi osoby, która zna się na sprzedaży B2B. Trafiałem na podcasty biznesowe, ale brakowało mi indywidualnego podejścia, które przekuwałoby wszystkie porady na mój przypadek.

To kilka godzin w miesiącu na samym początku współpracy z Marcinem pomogło mi zlokalizować pewien brak w ofercie. Po tym jak naniosłem modyfikacje zauważyłem gwałtowny wzrost zainteresowania klientów.

Marcin pomógł mi też zlokalizować i nazwać mojego idealnego klienta, co pomogło mi skupić swoje działania na konkretnym obszarze nie rozpraszając się jak większość filmowców/fotografów na rynku.

Jak już wprowadziliśmy większe zmiany w moim podejściu do marketingu i sprzedaży, nasze spotkania zaczęły pełnić nieco inną rolę. Tonąc w morzu bieżących spraw łatwo zapomnieć o działaniach, które pchają firmę do przodu, na rzecz bieżących zobowiązań. Dzięki regularnym spotkaniam z Marcinem, moja głowa cały czas krąży wokół kwestii rozwijających mój biznes, a za tym idą działania (niestety nie zawsze w takim natężeniu jakbym chciał).

Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie na tyle owocna, że kiedyś zatrudnię na stałe Marcina na pokład filmbay’a :)”

Moja perspektywa

Co się zmieniło z mojej perspektywy?

Moja subiektywna ocena jest taka, że bez tych dwóch-trzech godzin miesięcznie żadna z opisanych decyzji by nie zapadła, biorąc pod uwagę, jak angażująca jest u Pawła bieżączka. To jest moja ocena, nie dowód.

Obserwuję też bardzo dużą zmianę u Pawła w tym, jak podchodzi do rozwijania biznesu i pozyskiwania klientów. Całość podejścia jest dużo bardziej usystematyzowana i uporządkowana. Dużo bardziej dojrzała i biznesowa.

Widoczna poprawa w obsłudze sprzedaży jest dobrym prognostykiem, a jednocześnie dalsze prowadzenie działań marketingowych w ukierunkowanej formie pozwoli budować pozycję organizacji dokładnie w tym kierunku, na którym zależy Pawłowi, a nie w kierunkach przypadkowych.

FAQ

Pytania i obiekcje

Ile czasu wymaga taka współpraca od właściciela?

W przypadku filmbay to zaledwie dwie-trzy godziny konsultacji miesięcznie przez rok i trochę pracy mojej poza spotkaniami. Do tego dochodzi czas na wdrażanie ustaleń po stronie firmy i to on jest realnym ograniczeniem, bo po prostu mają dużo do ogarnięcia operacyjnie. Osobiście uważam, że przydałoby się więcej czasu przede wszystkim na działania operacyjne, aby wdrażać szybciej.

Czy to zadziała w innej branży?

Sposób pracy przenosi się na inne firmy usługowe B2B, w których właściciel jest jednocześnie ekspertem i handlowcem. To dość powszechny model, w którym specjalista musi sprzedawać swoje usługi i potrzebuje w tym wsparcia.

Co jest efektem, skoro nie ma gwarancji wyników?

Decyzje i narzędzia. W tym przypadku był to wybór priorytetowego segmentu, opis profilu idealnego klienta, poprawa procesu sprzedażowego, zestaw pytań do rozmowy, nowy dokument ofertowy oraz plan treści z formatami i tematami. Wyniki zależą od wdrożenia, a wdrożenie zostaje po stronie firmy.

Czy po roku nie powinno być większych efektów?

Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, bo z jednej strony efekty są widoczne choćby w poprawie skuteczności sprzedaży. Z drugiej strony, nie wypracowaliśmy wiele w kontekście budowy rozpoznawalności wśród Event Managerów – tutaj zabrakło zasobów operacyjnych. Ogrom pracy jeszcze przed nami, ale trzeba przyznać, że jest duży progres biznesowy względem sytuacji sprzed roku.

Dlaczego nie ma konkretów o tym, co zostało wypracowane?

Ponieważ to są kwestie wypracowane stricte dla filmbay. Nie będziemy w tym miejscu opowiadać o szczegółach, które mogłaby wykorzystać konkurencja 😉

Podsumowanie

Rok pracy z Pawłem przyniósł duże zmiany – filmbay jest strategicznie w zupełnie innym miejscu, ma poprawione procesy sprzedażowe i rozpoczęte działania długofalowe, które bez naszej współpracy prawdopodobnie by się nie wydarzyły.

Paweł bardzo dużo nauczył się o rozwoju biznesu i pozyskiwaniu klientów, podjął kilka kluczowych decyzji i określił kierunek rozwoju swojej firmy. To świetny początek procesowego rozwoju filmbay.

A Ty, ile decyzji o kierunku firmy podjąłeś w tym roku świadomie, a ile wyszło z tego, co akurat wpadło do skrzynki?

Pierwszy krok

Napisz do mnie

Opowiedz krótko, jak wygląda u Ciebie pozyskiwanie klientów. Odezwę się i ustalimy, czy mogę pomóc.

Co się stanie po wysłaniu: